Koszmar franka dalej aktualny!

Niestety informacje o problemach tysiąca osób, które zdecydowały się na zaciągnięcie kredytu we frankach są wciąż aktualne. Procesów sądowych przybywa, a potocznie nazywani frankowcy nie mają już złudzeń, co do tego, że banki niechętnie dokonają przewalutowania po kursie 2,60 złotego za franka.

Fala osób walczących o swoje prawa, po tym, jak przyszło im do spłaty zadłużenie wynikające ze zmiany kursu franka przeszła przez nasze państwo na początku tego roku. Głównie chodziło o stosowanie przez jeden ze znanych banków niedozwolonej klauzuli dotyczącej sposobu ustalania kursu wymiany waluty.

Ogólnie chodzi o to, by banki dokonały zmian w spłacie kredytu. Jakich zmian?

Na czym miałoby polegać przewalutowanie kredytu?

Negocjacje poszkodowanych klientów dążą w jednym kierunku, do przewalutowanie zaciągniętych zobowiązań hipotecznych głównie z helweckiej waluty na złotego, oczywiście po kursie, jaki obowiązywał w dniu zawarcia umowy, a więc najczęściej znacząco niższym od aktualnego.

Oczywiście banki musiałyby sobie wpisać niezłe straty na swoje konto. Na co niestety nie są gotowe.

Zwłaszcza, że frankowców jest całe mnóstwo. Taki zabieg byłby nie tylko destrukcyjny dla samych banków, ale przede wszystkim dla gospodarki naszego kraju, która mogłaby nie wytrzymać strat rzędu kilku miliardów.

Oczywiście my, jako przezorni. Widząc kiepska sytuację banków postawionych w krzyżowej linii wypłacanie kosztów kredytów, szybko zabrali byśmy z ich kont całe swoje oszczędności… kolejny problem. Banki nie miałyby płynności finansowej i możliwości finansowania kredytów i innych operacji pieniężnych.

Kolejną kwestią byłaby ocena wiarygodności oraz wypłacalności banków działających w Polsce przez światowe agencje ratingowe.

Dalej masowo odeszli by od nas zagraniczni inwestorzy, bez których giełda przestałaby funkcjonować.

W perspektywie takiej sytuacji można by było tylko spekulować jak zachowałyby się krajowe wskaźniki PKB czy bezrobocia.

Jakie jest wyjście z tej trudnej sytuacji? Właściwie tylko jedno! Rozpędzenie krajowej gospodarki do poziomów wzrostu PKB z lat 2003-2008. Czy to jest możliwe?

Szukasz innych informacji dotyczących nieruchomości, zobacz tu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© Informacje biznesowe
CyberChimps